Kraszewski Józef Ignacy - Stary sługa. T. 2 - powieść J. I. Kraszewskiego.

Stary sługa





Ohydne było (o bezsilne rzucanie się złoczyńcy, który chwilami otwierał usta by łajać Alfreda, żonę, kląć ich, grozić zemstą całemu światu, (o znów upokarzać się,
błagać, stękać i płakać, choć go nikt prócz wspólników nie słuchał. Alfred ze wzgardą niekiedy tylko poglądał ku niemu.
Juchim z ciekawością filozofa-badacza.
ucho przykładał do szpary w ścianie i podsłuchiwał uśmiechając się z szelestów, szmerów, wykrzyków swoich więźniów.
— Dobrze wam tak, powtarzał — dobrze tak!
łotry, gałgany, rabusie, a wielkie panowie. A waj! Otoż wam teraz turma! Gite nacht! Dobrze wam szelmy! to za moją wódkę, to za moje pejsy, to za moje wszystko...
Sura z oka nie spuszczając Fruni, która zanosiła się od płaczu, wołając: Jam niewinna! ja nieszczęśliwa!
— swoim zwyczajem dreptała z kąta w kąt, przenosząc garnki, ustawiając rynki, wałkując łokszyn, jak gdyby nic tak dalece nadzwyczajnego się; nie przytrafiło.
Bachury wyglądały jak stado gęsi do którychby kto strzelił; Belfer nic nie rozumiał, ramionami ruszał i już brał się do Gamury, z wielką pogardą dla Goimów, którzy mu naukę
jej przerwali.
Zmora, piastujący chwilowo dostojność stróża więzienia, był nią dosyć dumny i i namyślał się wcześnię, jak o tem wszystkiem opowiadać będzie potem.
Naścia dumała, czy Sura niedopatrzy się ubytku w flaszy, bo wśród popłochu i wrzawy powszechnej, dobrała się do niej, dla dodania sobie serca i pół kwarty wychyliła.
Taki był obraz Zapadni, gdy syn Juchima siadł na koń we wrotach i z listem pana Derewiańskiego, silnie machając biczyskiem, wyjechał do miasteczka.
Powóz zwolna posuwał się ku Zaborzu, a droga którą nieszczęśliwe dziecię przebyło tak szybko wprzódy, w rozpaczy, strachu, łzach, omdleniu, wśród szyderstw Fruni i zaklęć
Alfreda, teraz jak wiek była długą. Na końcu tej drogi czekała stroskana matka! Bóg wie w jakim stanie, z jaką w sercu boleścią!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 | 98 | 99 Nastepna>>